Historie sukcesu:

Inspiracja dla każdego

Poznaj inspirujące historie osób 45+, które odnalazły swoje miejsce na rynku pracy, rozwinęły przedsiębiorczość lub zdobyły nowe kompetencje. Te opowieści to dowód na to, że wiek to tylko liczba, a doświadczenie i dojrzałość są cennymi atutami. Dla pracodawców to doskonały przykład, jak różnorodność wiekowa w zespole przekłada się na innowacyjność i sukces firmy. Zainspiruj się i odkryj potencjał, jaki drzemie w każdym z nas.

Historia Agnieszki z Hamburga

Wytrwałość, demografia, pozytywne stereotypy i apel do pracodawców

Kiedy Fundacja Impuls45+ zwróciła się do mnie z prośbą o napisanie artykułu o „historii sukcesu”, bo dziś mam świetną pracę – stanowisko menedżerskie w finansach korporacyjnych w dynamicznej międzynarodowej firmie – mimo że jestem „stara” i do tego jeszcze kobietą – moją reakcją było autentyczne zdziwienie: „Sukces? To raczej zmiany demograficzne pomogły mi zdobyć tę pracę”.

Piętnaście lat temu, mając niewiele ponad 40 lat, za wszelką cenę próbowałam zmienić pracę, która powoli stawała się zawodowym ślepym zaułkiem. Wszystkie moje próby zakończyły się niepowodzeniem, mimo że znałam kilka języków, miałam międzynarodowe wykształcenie i odpowiednie doświadczenie zawodowe zdobyte na trzech kontynentach. Byłam elastyczna, jeśli chodzi o stanowisko i wynagrodzenie; byłam gotowa się przeprowadzić. Mimo to dostałam bardzo niewiele zaproszeń na rozmowy kwalifikacyjne, a żadna z rozmów nie zakończyła się ofertą pracy. Nigdy nie podano mi konkretnych powodów – jedynie standardowe: „inni kandydaci w większym stopniu spełniają wymagania”. W końcu się poddałam i pozostałam w pracy, którą miałam.

Dziś, będąc już po pięćdziesiątce, mam najlepszą pracę, jaką kiedykolwiek wykonywałam, u najlepszego pracodawcy, jakiego dotąd miałam – stanowisko menedżerskie w finansach korporacyjnych w dynamicznej międzynarodowej firmie. Trafiłam do tej firmy pięć lat temu. Osoby prowadzące rozmowy kwalifikacyjne były skłonne przymknąć oko na mój wiek. W dużej mierze pomogła mi sytuacja na rynku pracy: po pandemii COVID firmy pilnie potrzebowały wykwalifikowanych pracowników, m.in. w wyniku „Wielkiej Rezygnacji” oraz masowego przechodzenia na emeryturę osób z pokolenia baby boomers. Jestem przekonana, że to zmiany demograficzne, bardziej niż moje kwalifikacje, pomogły mi zdobyć tę pracę.

Nie ulega wątpliwości, że na rynku pracy podejście do osób po pięćdziesiątce zaczęło się zmieniać na lepsze. Chciałabym jednak, aby pracodawcy rozważali zatrudnianie „starszych” osób nie tylko pod wpływem presji demograficznej i niedoboru pracowników.

Pozytywne stereotypy o osobach 50+

Wszyscy znamy negatywne stereotypy dotyczące osób 50+: nieelastyczni, drodzy, nie odnajdą się w znacznie młodszym zespole. W przypadku niektórych osób może to być prawdą. Inni, tacy jak ja i wielu moich kolegów i koleżanek po pięćdziesiątce, którzy obecnie mają świetną pracę, „cierpią” na inne skłonności – nazwijmy je pozytywnymi stereotypami:

  • Nie odchodzimy z pracy ani nie szukamy nowej tylko dlatego, że nie dostajemy awansu co dwa lata albo dlatego, że nasi przełożeni nie są idealni. Potrafimy zacisnąć zęby i przeczekać trudniejszy okres.
  • Rzadziej doświadczamy wypalenia zawodowego, bo na ogół mamy większą swobodę w organizacji własnego czasu i mniej codziennych obowiązków rodzinnych.
  • Nie skupiamy się na „równowadze między życiem zawodowym a prywatnym” i nie boimy się nadgodzin. Wielu z nas wychowano w przekonaniu: najpierw praca – być może dlatego, że nasi rodzice nie mogli zapewnić nam aż tak dużego wsparcia finansowego. Niedawno moja 31-letnia siostrzenica, architektka, ograniczyła pracę do czterech dni w tygodniu. Nie jest wypalona zawodowo, nie ma dzieci ani starszych rodziców wymagających opieki. Po prostu chce „mieć więcej czasu dla siebie”. Z mojego staroświeckiego punktu widzenia trudno zrozumieć, dlaczego nie chciałaby teraz skupić się na karierze i zarobkach – póki może.
  • Nowe projekty, trudne sytuacje czy konflikty nie wywołują w nas ani euforii, ani nadmiernego stresu, ponieważ mamy już za sobą wiele doświadczeń – zarówno zawodowych, jak i życiowych. Doświadczenie pozwala nam skupić się na tym, co naprawdę ważne i jak osiągnąć cel.
  • Lubimy pracować ze znacznie młodszymi od siebie. Dzięki temu sami czujemy się młodsi i pozostajemy w kontakcie z aktualnymi trendami.

Chcę przekazać wszystkim osobom po pięćdziesiątce prostą wiadomość: nie poddawajcie się. Ale przede wszystkim apeluję o zdrowy rozsądek do pracodawców, którzy mają przed sobą CV osoby po pięćdziesiątce: dostrzegajcie korzyści, takie jak te opisane powyżej, zamiast skupiać się na negatywnych stereotypach.

Obecne zmiany demograficzne przyspieszyły działania na rzecz różnorodności, inkluzywności i większej obecności kobiet w miejscu pracy. W pełni popieram te idee i mam nadzieję, że zakorzenią się na tyle głęboko, by na trwałe wpisały się w standardy rynku pracy – także wtedy, gdy obecna presja demograficzna osłabnie.


Historia Suzany

Siła wytrwałości.  Dlaczego po 50tym roku życia, można napisać swoją karierę od nowa. 

Rozmowa kwalifikacyjna, hotelowy boy i lekcja na całe życie

Wiele lat temu stanęłam przed ogromnym wyzwaniem. Miałam rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko, na którym bardzo mi zależało. Problem był jeden – praktycznie nie mówiłam po angielsku.

Nie zamierzałam jednak zrezygnować.

Poprosiłam hotelowego boya, aby został moim tłumaczem podczas rozmowy. Pracy wtedy nie dostałam, ale nie potraktowałam tej porażki jako końca swojej historii.

Przez kolejnych dwanaście miesięcy intensywnie uczyłam się języka. Gdy rok później stanowisko ponownie zostało otwarte, zgłosiłam swoją kandydaturę. Tym razem rozmowę przeprowadziłam samodzielnie – płynnie po angielsku – i otrzymałam tę pracę.

Kilka lat później do firmy dołączyła nowa dyrektor HR. Poprzednia szefowa działu opowiedziała jej historię mojej pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej jako przykład niezwykłej determinacji. Ta historia zrobiła na niej ogromne wrażenie. Z czasem zostałyśmy bliskimi przyjaciółkami.

Niedawno założyła Fundację Impuls45+, której misją jest wspieranie dojrzałych specjalistów i przeciwdziałanie ageizmowi. Poprosiła mnie o podzielenie się swoją historią. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że ten sam duch wytrwałości, który kiedyś pomógł mi pokonać barierę językową, wiele lat później pozwolił mi przełamać największą barierę zawodową mojego życia.

Kiedy usłyszałam: „To niemożliwe”

Po niemal 20 latach sukcesów w branży AGD i dóbr trwałego użytku stanęłam na zawodowym rozdrożu. Miałam ugruntowaną pozycję, bogate doświadczenie i dobrą reputację, ale czułam, że chcę zrobić kolejny krok.

Postanowiłam zmienić branżę.

Naturalnym kierunkiem wydawał się sektor FMCG. Zwróciłam się więc do firm Executive Search i agencji rekrutacyjnych z prośbą o wsparcie.

Odpowiedź była zawsze taka sama:

„Zmiana branży w Pani wieku jest praktycznie niemożliwa.”

Słyszałam, że firmy szukają kandydatów z doświadczeniem wyłącznie w tej konkretnej branży. Dwie dekady osiągnięć, doświadczenia menedżerskiego i kompetencji przywódczych schodziły na dalszy plan.

Rynek mówił mi jedno:

Po 50. roku życia nie zmienia się kierunku kariery.

Ja uważałam inaczej....

Po dalszą część historii Suzany (polska i angielska wersja), otwórz załączony dokument.

016 1 Historie Sukcesu Suzana Pdf

PDF – 297,5 KB 45 pobrań

Zainspiruj się i działaj: Twój sukces zaczyna się dziś!

Masz swoją historię sukcesu, którą chcesz się podzielić, lub szukasz wsparcia w budowaniu różnorodnego kapitału ludzkiego w firmie? Skontaktuj się z Fundacją Impuls45+!

info@fundacja-impuls45.com

Chcemy usłyszeć twoje historie i opisy działań by inspirować innych.  Dziel się wiedzą i doświadczeniem we współpracy z nami.